limbo
Posted on August 17, 2007 | Filed Under różne, z zycia
Ostatnie dni. Tygodnie. Jestem gdzieś pomiędzy upadkiem saigonu Jamesa Fentona, wydarzeń na placu Tienanmen oczami Johna Simpsona i innymi wydarzeniami opisanymi przez mistrzów w (…)
Dalej >>>
About this Post
Permalink | Trackback |
|
Print This Article | 1 Comment
biurokracja:ja 1:2
Posted on August 12, 2007 | Filed Under z zycia
Po wielu bojach z biurwokracją udało mi się pozałatwiać co było do pozałatwiania. Okazuje się, że trochę wyżej w urzędach już są ludzie myślący, którzy mają pojęcie o obowiązujących przepisach.
Moto zarejstrowane, ubezpieczone - jeszcze tylko pozostaje egzamin na prawko, ktory powinien byc formalnością, ale termin teorii mam dopiero na 13 września.
Później planowana od dłuższego czasu wyprawa do Maroko i przeprowadzka do Hiszpanii w listopadzie lub październiku. A co.
About this Post
Permalink | Trackback |
|
Print This Article | No comments
rzeczy małe duże i denerwujące
Posted on August 1, 2007 | Filed Under z zycia
jedną z bardziej uciążliwych rzeczy jest załatwienie czegokolwiek w urzędzie nie posiadając meldunku. Od razu masa problemów, że się nie da, że tak nie wolno albo że tego nie można zrobić. Próba rejstracji motoru zakończyła się niepowodzeniem z powyższego powodu właśnie.
Nie przestaje mnie zadziwiać ile z tych archaicznych wymogów wciąż egzystuje w polskiej rzeczywistości w czasach globalizmu, gdzie ponad milion (wg różnych szacunków) obywateli wyjechało za granicę, i pomimo że planują kiedyś wrócić wszystko zdaje się zniechęcać do powrotu. Może poza tanim piwem, dziewczynami i paroma innymi miejscami.
Jeszcze zostało mi się dwóch przełożonych urzędasa, do których mogę się zwrócić. Ech. Pieprzona machina biurokratyczna. Ciężko z tym wygrać z tym molochem.
About this Post
Permalink | Trackback |
|
Print This Article | 2 Comments