Hiszpania pachła gównem i jaśminem

Posted on April 17, 2008 | Filed Under podróż 

Zawsze tak u mnie jest. Jak cos sie zaczyna podobac, wychodzic to szybko sie konczy.

Wczorajszy pozegnalny wieczór z Mackiem i Karolina zaliczony do wybitnie udanych.
Ta sama faza, dobre rozkminki w zielonych oparach eukaliptusa, zakrzywiona czasoprzestrzen
przez pare godzin.
Dzis moto przeszlo coroczny przeglad (6kkm i 30kkm mu stuknęło przy okazji) i wszystko w jak najlepszym porzadku - pacjent
zdrowy i ma sie dobrze.
Godzina 15 i poczatek podrózy Almeria->Girona.
W sportowym tempie rozkoszujac sie cieplym hiszpanskim klimatem. Hiszpania wiosna pachnie gowniem, jasminem i mandarynkami. Wszystkie te wonie mozna wywachac jadac A-7 w kierunku Valencii. Nie  napisze co dokladnie i gdzie, ale przeplataja sie przez dobry kawalek drogi.
Po paru godzinach jazdy w sportowym tempie myslalem ze zepsuli mi w serwisie kontrolke rezerwy, ale okazalo sie ze jadac tempem widokowym ~90kmph mozna tak jechac przez 4 godzinki do zaswiecenia sie zoltego. Chyba mi go w serwisie wykalibrowali.
Wieczor zakonczylem w hotelu z nazwy nieznanym w miescinie turystycznej Gandia. Przez krotkie “i”.
A teraz szybki prysznic i na dol na piffko i tapas.
Salud!

Update:

A po godzinach  - Amstel. Juz uwielbiam ten hotel. Nawet pomimo tej jednej gwiazdki.
W pokoju tele, lazienka, a na dole bar. Gdy juz wiekszosc gosci jest wygoniona mozna sobie zamowic kanapke na wynos. Dzisiaj wcinam bagietke z drobnosiekanym pomidorem i jamon serrano, wszytko zapijane piffkiem marki piffko (amstel).
A miasto. Samo w sobie nie ma nic ciekawego do zaoferowania - chyba ze chcemy w milym miejscu milo spedzic czas grzejac dupsko na plazy w sloneczku. ;-) Morze zaraz za rogiem w sumie. Ale to dobre dla emerytowanych Anglikow. Jak cos, to wroce tu za 40 lat. ;]
Tymczasem pakuje sie ponownie po rozpakowaniu.

Update2:
Maciek - zupka chinska z radomia poczeka do momentu az przekrocze granice polska. Trzeba z klasa uczcic powrot, nie? No. ;-)

A jutro czeka Barcelona. Ciekawe czy Melisa, znajoma z mojej pierwszej wizyty w tym miescie,  wciaz tam jest.


Comments

Leave a Reply