<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="WordPress/2.6.3" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>jakub.mikusek</title>
	<link>http://www.mikusek.org</link>
	<description>@Large</description>
	<lastBuildDate>Mon, 27 Oct 2008 11:07:44 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>5. rocznica</title>
		<description><![CDATA[Dzis wlasnie minela piata rocznica odkąd wyjechałem z Polski. I co? I nic. Nadal jestem goły i wesoły, czasami odliczam czas  &#8220;do pierwszego&#8221; , nie dorobiłem się mieszkania, samochodu, zony, dzieci, zycie nadal plynie swoim starym przypadkowym tempem.  Jedyna stala rzecz to ta sama niezmiennie od dwoch lat praca (najdluzsza historia zatrudnienia w moim zyciu, [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/09/18/5-rocznica/</link>
			</item>
	<item>
		<title>iwan</title>
		<description><![CDATA[pierwszy dzien w dublilnie (nie liczac wczoraj od 23:40 do 00:00) i już musialem zaiwanić sonsiadom(i.e. współlokatorom (jutro odkupie)) kawał sera. nie żebym się specjalnie czuł winnyale jest mi niewymownie gupio,  kto wpadal na ciezkim pijaństwie do chaty studenckiej (prawie) ten zrozumie te irracjonalną potrzebę zjedzenia czegoś zajebiście niezdrowego i koniecznie smażonego (sandłicz mejker [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/08/27/iwan/</link>
			</item>
	<item>
		<title>wspomnienia wspomnienia</title>
		<description><![CDATA[Jak dziś pamiętam. Autobus z Golders Green do Dublina. Jak dziś pamiętam poznaną parkę trochę staszych nastolatków, których imienia nie pamiętam. Jak dziś pamiętam bezcenną radę udzieloną mi przez trochę starszego nastolatka. Najlepszym lakarstwem na kaca jest zapobieganie mu, ktore polega na niedopuszczaniu do niego. Więc dziś się zajebiście staram. Jeszcze 6. ginesików w lodówce. [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/08/04/wspomnienia-wspomnienia/</link>
			</item>
	<item>
		<title>ufff!</title>
		<description><![CDATA[zdobyłem się na odwagę i sprawdziłem stan konta i karty kredytowej.
zawsze mam z tym problem. pewnego rodzaju tchórzostwo w sumie. irracjonalna obawa przed sprawdzeniem stanu konta kredyt karty ktora wciąż jeszcze dziala i pluje pieniędzmi. a może jednak uzasadniona obawa, bo w sumie wszystkie kempingi, imprezy i inne szły na to konto przewaznie. a na [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/07/21/ufff/</link>
			</item>
	<item>
		<title>powroty powroty</title>
		<description><![CDATA[balkan trip zakonczony w default city wczorajszego wieczora i dzisiejszego ranka
opis wycieczki juz wkrotce. photos will follow soon after. stay tuned.
]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/07/20/powroty-powroty/</link>
			</item>
	<item>
		<title>bo dublin berlin wawa to bardzo fajna trasa</title>
		<description><![CDATA[i tak sobie znajduję. się. znajduję się w pozycji horyzontalnej
i tak sobie zastanawiam się. zastanawiam się czy bezpieczniej kimnąć się dwie godziny i liczyć po cichu, że dźwięk budzika wyrwie mnie ze snu. czy jednak nie. kimanie w pociągu relacji berlin wawa jest chyba bezpieczniejsze niż taki zakład. odkąd weszliśmy do Shengen większośc podejrzanych typów [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/07/02/bo-dublin-berlin-wawa-to-bardzo-fajna-trasa/</link>
			</item>
	<item>
		<title>rutyna zabija. i białe myszki.</title>
		<description><![CDATA[chyba ze systematycznością nie wyszło do końca. zdjęć kilka jest, ale za mało żeby cokolwiek wywoływać.
ogólnie 6 tygodni spędzonych w Radomiu nie przyniosło wiekszych zmian. tam nic sie nie zmienia. no. moze miasto troche ładniej wygląda i 
mniej chłopaków w sportowych strojach na ulicach. ale poza tym. rutyna mnie zabija, pomimo ze staralem sie jakos [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/07/01/rutyna-zabija/</link>
			</item>
	<item>
		<title>and we&#8217;re back</title>
		<description><![CDATA[ponowna próba systematyczności z perspektywy rzeczywistości radomskiej.
niech no tylko znajdę jakąś rolkę filmu cz-b to pojawią się apdejty fotograficzne.
Talco - Corri z płyty Tutti Assolti
Loading...
]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/05/18/and-were-back/</link>
			</item>
	<item>
		<title>barca-polonia-cz-2</title>
		<description><![CDATA[Pobudka wczesna(8am),kawa,ciastko,papieros, objuczanie maszyny, zjebka od porządkowego Szwajcara że na chodniku się nie stawia, i w drogę ku przygodzie.
trasa nudna jak sam skurwysyn - jedynym urozmaiceniem była ciągła myśl czy dojadą mnie Szwajcarscy niebiescy za brak opłaty autostradowej.
odkręcanie na niemieckich i austriackich autobahnach do 160+ kmph. tyle adrenaliny.
po 15. godzinach jazdy trafiłem do Wrocka - [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/04/25/barca-polonia-cz-2/</link>
			</item>
	<item>
		<title>barca-polonia</title>
		<description><![CDATA[3 ostatnie dni spędziłem w holiday inn w gironie. w Salt dokładniej ale to prawie jak Girona.
miła obsługa, dwa wielkie łóżka, internet w pokoju, codziennie świeże prześcieradła. prawie jak w domu. ;)
ale czas był się zbierać więc z rańca śniadanko z Bruno, Rocio i Pepą (córa!) i w drogę - na wschód.
Na szybkiego Francja i [...]]]></description>
		<link>http://www.mikusek.org/2008/04/23/barca-polonia/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
